Drogocenne "Carskie jaja"
W rosyjskim kalendarzu prawosławnym Wielkanoc to najważniejsze święto religijne w roku. Rosjanie witają się wówczas słowami "Chrystus zmartwychwstał", na które należy odpowiedzieć - "Naprawdę zmartwychwstał" oraz obdarowują jajkami, symbolizującymi Zmartwychwstanie. Najczęściej jest to jajo kury.


W Wielkanoc caryca aż zaniemówiła z zachwytu. Białe emaliowane jajko, które dostała, otwierało się! W środku kryło się mniejsze, złote, a w nim złota kurka w rubinowej koronie. Odtąd co roku Aleksander III zamawiał podobne wielkanocne jajo dla żony. Tradycję tę kontynuował następca Aleksandra III, jego syn Mikołaj II, który zamawiał już 2 jaja - dla żony Aleksandry Fiodorowny oraz matki Marii Fiodorowny. Wszystkie jajka, przepięknie zdobione, kryły w środku niespodziankę - portrety carskiej rodziny lub miniatury statków, budowli albo zwierząt. Długo nikt poza Romanowami nie wiedział o istnieniu tych arcydzieł. Pokazano je publicznie dopiero 1900 roku i to nie w Rosji, a na Wystawie Światowej w Paryżu.
Łącznie w latach 1885-1916 powstało 57 "Carskich jaj". Po śmierci cara 56 przejęli bolszewicy i wraz z klejnotami koronnymi ukryli w kremlowskim skarbcu. Spoczywały tam przez wiele lat, dopóki Stalin, zbierając pieniądze na broń dla armii ZSRR, nie wyprzedał ich zagranicznym prywatnym kolekcjonerom. Carycy-matce Marii Fiodorownej, która uciekła z rzezi carskiej rodziny, udało się wywieźć z Rosji tylko jedno jajko. Widniały na nim portrety jej syna Mikołaja II oraz wnuka Aleksego. Dzisiaj znane są losy 47 "Carskich jaj". Pozostałe 10 uznaje się za zaginione.
Czy wiesz, że .
Jaja Fabergé to najdroższe dzieła sztuki rosyjskiej, jakie pojawiły się kiedykolwiek na aukcjach. Carowie płacili Peterowi Fabergé średnio równowartość 2-4 tys. dolarów za jajo. W 2007 roku w domu aukcyjnym Christie's zrobione w warsztacie Fabergé na zamówienie rodziny Rothschildów jajo z zegarkiem sprzedano za 18,5 mln dolarów!
Jajko "Koronacja" z 1893 dwukrotnie pojawiło się w filmach - w jednym z "Bondów": "Ośmiorniczka" oraz w "Oceans Twelve" z Bradem Pittem.
Bieżący numer

Delektynka nr 1(9)/2009
Wiosna już w pełni, tryskamy energią i dobrym humorem. Przed nami kolejna Wielkanoc i kulinarne eksperymenty. Aby baby się udały i zachwyciły bliskich wyjątkowym wyglądem, przeczytaj koniecznie artykuł "By oczy chciały jeść. ozdabiaj!" - zainspirujemy Cię do twórczej zabawy w dekoracje. Gdy znajdziesz chwilę na relaks przy kawie MacCoffee, koniecznie poznaj historię wyjątkowej "angielskiej pary". W tym numerze, także ulubieniec kobiet, aktor Tomasz Karolak zdradza kulisy początków zawodowej kariery oraz gdzie jeździ, aby się wyciszyć i odpocząć.
Życząc wyjątkowo ciepłych Świąt, zapraszam do lektury.
Justyna Poturalska
Redaktor naczelna









































































